Zabawy w makrofotografię

Kto nie wie czym jest makrofotografia to odsyłam na Wikipedię :)

Zdjęcia trzymają się pewnego standardu- szału nie robią, głębia ostrości jest jaka jest…

Dużo owadów w makrofotografii, mój taki trochę niewyględny :)

 

Igła z nitką

 

Ołówek

 

Zapałka

Długopis- zielony :)


Mały świat jest fascynujący :)

Posted in Foto | Tagged , , , , , | Leave a comment

Serwisowe potyczki z firmą Dell

Jestem szczęśliwym użytkownikiem laptopa Dell od ~2 lat, w tym czasie miałem już jedną potyczkę gwarancyjną, która to zakończyła się wyjątkowo szczęśliwie dla obu stron. Ja szczęśliwy z powodu sprawnego usunięcia problemu, Dell równie zadowolony z uszczęśliwionego klienta. Sielanka.

Moja druga potyczka gwarancyjna jednak nie zakończyła się tak szczęśliwie… Poszło DVD, nie chciało nagrywać płyt :( . Po kilkukrotnych próbachi wysłuchaniu kilku płyt z dziwną muzyka ktoś podniósł słuchawkę na infolinii gwarancyjnej. Tutaj sprawa poszła gładko i następnego dnia(czwartek) kurier przyjechał, zabrał laptopa i wszystko było super. W poniedziałek laptop został przywieziony przez tegoż samego kuriera i wszyscy byli szczęśliwi. Co prawda odebrał go tata bo ja byłem 500 kilometrów dalej, ale to inna historia.
Tylko, że tata nie obejrzał laptopa wzdłuż i wszerz przy odbiorze, sprawdził tylko czy matryca występuje jako jedność sama ze sobą, czy może jako crash glass. No i była w całości więc laptop został odebrany.

Uradowany wróciłem do domu i zacząłem niczego nieświadomy używać rzeczonego laptopa. Już sam nie pamiętam dlaczego, ale po dniu czy dwóch zauważyłem pewien defekt.Ktoś źle skręcił/złożył obudowę…

 

No i znowu łapię za telefon i dzwonię, słucham dziwnej muzyki, dzwonię i dalej słucham. W końcu ktoś odbiera, opisuję swoją historię i wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że od odbioru laptopa minął prawie tydzień. Pan na infolinii nie wie czy można to zgłosić bo tak właściwie to skąd on ma wiedzieć, że jak dostałem laptopa to nie rozkręciłem go sam,później złożyłem źle i teraz mam pretensje do nich. Grzecznie wytłumaczyłem panu, że jego wersja wydarzeń jest dość szemrana i jakbym sam go rozkręcił to pewnie też bym skręcił. Pan po krótkim przemyśleniu stwierdził, że faktycznie trochę dziwne. Niemniej jednak on to nic nie poradzi i się musi skonsultować z przełożonym, więc mam poczekać i posłuchać muzyki jeśli nie mam nic przeciwko. Przyznam, że miałem coś przeciwko słuchaniu tej muzyki no ale dobra. Sporo czasu się wsłuchiwałem aż pan wrócił i powiedział, żebym wysłał zdjęcia to oni ocenią. Tutaj rozpoczyna się wymiana maili.

Teraz już rozmowa na wyższym szczeblu bo z owym przełożonym. Jak to napisał po konsultacjach z przełożonym technicznym mogą się zgodzić na zabranie laptopa jeszcze raz do serwisu. Z jednej strony fajnie, z drugiej… To kolejnych kilka dni niedogodności. Postanowiłem więc napomknąć czy nie ma jakiejś innej możliwości. A jakże! Jest!Mogę wykupić gwarancję

(NBD – Next Business Day), oznaczajacy, iz od zgloszenia problemu technik kontaktuje sie z Panem w kolejnym dniu roboczym i umawia sie na wizyte serwisowa

Hura! Za jedyne 495 zł! Nie dzięki… Przelałem swój żal do maila, że chyba nie ja powinienem coś tracić w tym przypadku bo moja gwarancja choć nie zakłada przyjazdu technika to nie zakłada też zwrotu źle złożonego sprzętu. Chyba dotarło do pana bo wysłał technika :) .

Posted in Życie i świat | Tagged , , , , , | Leave a comment

Ursusowo City nocą

Jestem w trakcie przeglądania fotograficznego dobytku z wakacji, ale międzyczasie takie zdjątko wykonane wczoraj:

Lipa po całości, ze dwadzieścia, może trzydzieści metrów wspinania i wiatr bujał „stanowiskiem”. Te dwa zdjęcia najmniej ruszone(finalnie połączone).

PS drogi zagubiony wędrowcze, pamiętaj o wyborach :) . Dobrze nie będzie. Możesz jednak sprawić, że nie będzie gorzej!

Posted in Bez kategorii | 2 Comments

Konfiguracja serwera VPS #1 – serwer www apache

Jakoś wakacje nie sprzyjają tworzeniu, ale wolny czas sprzyja zabawie :) . W celach czysto rozrywkowych zakupiłem serwer VPS, bo głupio tak bawić się na serwerze, na którym stoją różne strony i usługi :) .

Coby nie robić kryptoreklamy, napiszę jedynie parametry zakupionego serwera, bez informacji o firmie, w której go kupiłem.

PRZESTRZEŃ HDD    20 GB
TRANSFER MC    500 GB
MAX. OTRZYMANY CPU    ~1 GHz
GWARANTOWANA PAMIĘĆ RAM    1 GB
DOSTĘPNA PAMIĘĆ RAM (BURST)    2 GB

Parametry wg mnie są całkiem całkiem, choć biorąc pod uwagę cenę 20 zł netto to pewnie trochę na wyrost. No ale kłócił się nie będę, dają to biorę i tak tyle mi nie trzeba. Zainstalowałem system Debian 6 Minimal- bo po co mi rzeczy, których nie używam/o których nawet nie wiem, że są zainstalowane.
Tym sposobem na starcie, z przydzielonych 20 GB przestrzeni dyskowej w użyciu jest niecałe 250 MB, a z 2GB pamięci RAM trochę ponad 30 MB. Nieźle jak na początek.

Ponieważ nie jestem guru w tym temacie i należy przyjąć, że się uczę to proszę podchodzić z pewną rezerwą do tego co poniżej :) .

Na początek polecam dwa polecenia, pierwsze do odświeżenia listy repozytoriów, drugie do wykonania potrzebnych aktualizacji.

aptitude update
aptitude upgrade

Jakby ktoś nie miał zainstalowanego pakietu aptitude to nalezy wklepać

apt-get update && apt-get install aptitude

„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”, więc warto trochę spolszczyć naszego debiana. Wklepujemy:

dpkg-reconfigure locales

i zaznaczamy

[*] pl_PL.ISO-8859-2                                                  
[*] pl_PL.UTF-8 UTF-8

A później pl_PL jako język domyślny. Teraz ustawimy odpowiednią strefę czasową.

dpkg-reconfigure tzdata

Wybieramy z listy bliskie nam miasto(Europe-> Warsaw). Szybki reboot i mamy system w języku polskim z odpowiednio ustawionym czasem ;) .

Pora na uruchomienie serwera www z php i mysql. Wklepujemy:

aptitude install apache2 php5 mysql-server mysql-client

Podczas instalacji podajemy hasło roota do serwera MySQL, a po wszystkim restartujemy serwer apache

/etc/init.d/apache2 restart

Możemy stworzyć plik test.php w /var/www/ (vim /var/www/test.php)

<?php
phpinfo();
?>

I sprawdzić czy wszystko działa poprawnie, wpisując w przeglądarce http://naszeip/test.php

Ciekawostka:
Zużycie pamięci ram właśnie wzrosło do ~200 MB.

No i w gruncie rzeczy można korzystać z naszego serwera i stawiać stronę :) . Niestety jest to średnio poręczne, bo na razie mamy tylko konto root, nasza strona jest ulokowana w /var/www/ i tak właściwie to nie można jakoś wygodnie wgrać tam plików.

Jeśli wchodzi o wgrywanie plików to na razie można to zrobić programem WinSCP z poziomu roota.

VirtualHost

Polecam zajrzeć do dokumentacji Apache w kwestii VirutalHostów, niemniej jednak podstawowe zasady są proste. Tworzymy plik dla każdego Vhosta(dla czytelności w osobnych plikach) w katalogu sites-available i tworzymy symboliczne dowiązanie w katalogu /etc/apache2/sites-enabled

<VirtualHost *:80>
ServerAdmin webmaster@domena.pl
DocumentRoot /home/user/domena.pl/www/
ServerName domena.pl
ErrorLog /var/log/apache2/domena.pl-error_log
TransferLog /var/log/apache2/domena.pl-access_log
</VirtualHost> 

Tadam! Restartujemy apache i działa :) . Jeśli chcemy subdomenę cos.domena.pl to w linii ServerName wpisujemy cos.domena.pl
Jeśli potrzebujemy adresu z www dopisujemy linijkę ServerAlias www.cos.domena.pl (lub ServerAlias www.domena.pl w pierwszym przypadku)

Tyle :)

Posted in Bez kategorii, Debian | Tagged , , , , , , , , , , , , , | 2 Comments

O obrazkowych stronach…

Któż z nas internautów nie wchodzi choć czasem na demotywatory, kwejki czy inne obrazkowo-śmiechowe strony? Nawet jak nie sami to przez linki napotykane na każdym kroku.

Ja wchodzę, a raczej, żeby nie skłamać, wchodziłem. A dlaczego czas przeszły? Bo wszystko zeszło na przysłowiowe psy. Demotywatorów nie odwiedzam już od dawna, choć były czasy, że robiłem to praktycznie codziennie. Ale stopniowo robiłem to rzadziej, aż w końcu przestałem. Nie powiem, czasami natrafię tu czy tam na linka, tudzież ktoś tego linka mi przyśle, ale są to raczej sporadyczne sytuacje. Poziom serwisu spadał wprost proporcjonalnie do ilości użytkowników. Podobnie było z innym serwisem, który dość niedawno pojawił się w internecie, z kwejkiem. Podobnie, odwiedzane najpierw często, a później coraz mniej i mniej… Ten serwis to już stoczył się tak nisko, że chyba nie wstanie. Każdy obrazek jest głupszy od poprzedniego, a po przejrzeniu strony głównej można wywnioskować, że idealny przepis na obrazek to dowolny temat+ przekleństwo, tudzież jeden z wałkowanych, głupich „trendów”(?). Jednym słowem DNO!

No i nie można zapomnieć o innych serwisach tego typu. Każdy wygląda jak kopia poprzedniego, tylko ze zmienioną nazwą(tu też twórcy prześcigają się w coraz to głupszych), no ale co się dziwić jak na allegro za 90 zł można kupić skrypt strony. Ciekawe, która była pierwsza? I ciekawe gdzie najpierw trafiają te obrazki, bo i tak są kopiowane i na każdej stronie te same idiotyzmy.

Dziękuję za uwagę ;)

Posted in Życie i świat | Tagged , , , , , | 3 Comments